Janusz Buczarski
Uzależnienie od Internetu

Można je przedstawić dopasowując do warunków internetowych, międzynarodową klasyfikacją ICD - 10, zawierającą uniwersalną definicję uzależnienia:

  • silna potrzeba korzystania za środka uzależniającego i trudność w kontrolowaniu tego zachowania (internauta korzysta z sieci przy byle okazji lub zupełnie bez powodu, dłużej niż tego naprawdę potrzebuje)
  • uporczywe korzystanie ze środka uzależniającego mimo szkodliwych następstw z tego wynikających (np. rosnące rachunki telefoniczne)
  • przedkładania korzystania ze środka uzależniającego ponad inne zajęcia i zobowiązania (Internet zastępuje normalne kontakty międzyludzkie, powoduje zaniedbanie pracy, rodziny)
  • zwiększona tolerancja (internauta może coraz dłużej przesiadywać przy komputerze bez zmęczenia czy znudzenia)
  • występowanie zespołu abstynencyjnego (siecioholik pozbawiony dostępu do sieci źle się czuje, jest podenerwowany, a nawet agresywny)

Uzależnienie od Internetu "Internet Addiction Disorder (AID)" jest zjawiskiem jeszcze niezbyt dobrze znanym i słabo zbadanym. Swoje badania poświęcili temu zagadnieniu m.in. dr Mark Griffits, dr Kimberly Young, Szwajcarzy - Rautenberg i Egger oraz Victor Brenner i Steve Thompson, a także Oliver Seeman z Monachium. Wyniki ich badań trudno jednak nazwać obiektywnymi i precyzyjnymi, bowiem przebadanie kilkuset czy nawet kilku tysięcy osób wobec szacowanej na kilkadziesiąt milionów liczbie użytkowników Internetu, nie daje pełnego obrazu zjawiska i nie pozwala na dokładną diagnozę. Niemniej psycholodzy i psychiatrzy są zgodni, że uzależnienie od Internetu może być groźne w skutkach. Czasami towarzyszy ono innym zaburzeniom psychicznym i może je zaostrzyć. Badania przeprowadzone przez psychiatrów wykazały, że siecioholicy charakteryzują się wysokim poziomem inteligencji, ale są często z zaburzeniami emocjonalnymi. Jest wśród nich wielu samotnych, którzy przez Internet poszukują towarzystwa, jak również potwierdzenia własnej wartości.

Zapobieganie

Czy to znaczy, że powinniśmy unikać kontaktów z komputerem? Absolutnie nie, ponieważ ma on wiele pozytywnych stron i warto z niego korzystać. Tyle tylko, że w rozsądnych granicach. Warto zacząć od informacji - od zapoznania się z problemem, dostrzeżenia niebezpieczeństwa. Narzućmy sobie pewne ograniczenia - wyznaczmy liczbę spędzanych przy komputerze godzin, wybierzmy usługi, z których warto korzystać, określmy tematy, które nas interesują. Nie ograniczajmy kontaktów towarzyskich na rzecz pracy przy komputerze, spotykajmy się z ludźmi.

Zwróćmy uwagę na nasze dzieci, czy nie zauważamy zmian w ich zachowaniu? Czy nie stały się bardziej nerwowe, czy nie spędzają w swoim pokoju całych godzin w towarzystwie elektronicznego kolegi? Zareagujmy, póki jeszcze nie jest za późno.

Aby uchronić nasze dzieci przed nałogiem należy:

  • konsekwentnie stosować zasadę: najpierw obowiązki potem komputer;
  • bezwzględnie ograniczać czas spędzany przy komputerze do 1-2 godzin dziennie (zależnie od wieku)
  • robić częste przerwy, odrywać dziecko od komputera przynajmniej co pół godziny;
  • częściej zapraszać koleżanki i kolegów dziecka;
  • poświęcać dziecku jak najwięcej czasu i zainteresowania.

powrót