Z dużym zainteresowaniem przeczytałam w pierwszym numerze Biuletynu SKOS artykuł pt. "Gorące kartofle - wprowadzenie do zdalnego nauczania". Zmobilizował mnie on do zapisania kilku przemyśleń na temat pracy dydaktycznej z uczniem w przyjaznej obecności komputera. Nie jestem nauczycielem informatyki tylko biologii więc niestety - moja wypowiedź nie będzie nosiła znamion profesjonalizmu informatycznego. Tę słabość zrekompensuje - mam nadzieję - fakt, że uwielbiam korzystać z komputera w czasie mojej pracy na lekcjach a także moje swieże, pełne wyobraźni spojrzenie na związek uczeń-komputer-nauczyciel. Troszeczkę poruszył mnie fragment artykułu krytykujący wykorzystanie Internetu na zajęciach dydaktycznych, w tytule artykułu wręcz porównywane z oglądaniem telewizji (!) i dlatego zacznę od sieci... Wykorzystanie sieci do wyszukiwania informacji słownej lub obrazów uważam za ważny element związku uczeń-komputer-nauczyciel. Dostęp do danych jest szybki, obrazy ilustrujące obiekty lub procesy biologiczne łatwo dostępne a swoją jakością przewyższają te podręcznikowe, które z resztą nie są już najgorsze. Często też można odnależć w sieci gotowe animacje przedstawiające np. pracę stawu, proces replikacji DNA lub też transdukcji bakteryjnej - czego nigdy nie znajdziemy w podręczniku. Konieczne jest jednak wprowadzenie kilku absolutnie podstawowych zasad pracy:
W trakcie tego typu zajęć uczeń nabywa lub utrwala wiele ważnych umiejętności np. utrzymywania dyscypliny czasowej, precyzyjnego i celowego wyszukiwania informacji/udzielania precyzyjnych, adekwatnych do stawianych pytań odpowiedzi, kojarzenia elementów obrazu z opisem, użytecznego posługiwania się językiem angielskim. Materiały z sieci internetowej można też wykorzystywać na bieżąco, przy prowadzeniu zajęć metodą bardziej tradycyjną - np. jako ilustracje wykładu czy też pogadanki. W takiej sytuacji możemy posługiwać się projektorem multimedialnym (obraz na ekranie demonstruje nauczyciel) lub też zorganizować spotkanie z wykorzystaniem programu Netmeeting (obraz z komputera nauczyciela odbierają uczestnicy spotkania na własnych monitorach) albo też wykorzystują katalog publiczny, z którego uczeń samodzielnie (nie mylić z samowolnie !) pobiera pliki graficzne (wcześniej przygotowane przez nauczyciela) i otwiera je w miarę postępu lekcji. Oczywiście zawsze można wykorzystać zasoby sieci do wykonania prezentacji multimedialnej w programie PowerPoint, która zawierać będzie podstawowe informacje oraz ilustracje do nich. Animacja elementów prezentacji może podnieść jej walory dydaktyczne jeżeli jest zgodna z logicznym przebiegiem opisywanych procesów. Do wyżej opisanego sposobu współpracy ucznia z komputerem konieczna jest podstawowa znajomość języka angielskiego - naprawdę wartościowe, merytorycznie poprawne i ciekawe informatycznie ilustracje znaleźć można właściwie tylko na stronach anglojęzycznych. Ażeby nie zanudzić sympatycznych i wrażliwych czytelników inne formy pracy ucznia z komputerem i nauczycielem przedstawię w kolejnym odcinku... |