Urszula Poziomek
Biologia kocha komputery ....

Z dużym zainteresowaniem przeczytałam w pierwszym numerze Biuletynu SKOS artykuł pt. "Gorące kartofle - wprowadzenie do zdalnego nauczania". Zmobilizował mnie on do zapisania kilku przemyśleń na temat pracy dydaktycznej z uczniem w przyjaznej obecności komputera.

Nie jestem nauczycielem informatyki tylko biologii więc niestety - moja wypowiedź nie będzie nosiła znamion profesjonalizmu informatycznego. Tę słabość zrekompensuje - mam nadzieję - fakt, że uwielbiam korzystać z komputera w czasie mojej pracy na lekcjach a także moje swieże, pełne wyobraźni spojrzenie na związek uczeń-komputer-nauczyciel.

Troszeczkę poruszył mnie fragment artykułu krytykujący wykorzystanie Internetu na zajęciach dydaktycznych, w tytule artykułu wręcz porównywane z oglądaniem telewizji (!) i dlatego zacznę od sieci...

Wykorzystanie sieci do wyszukiwania informacji słownej lub obrazów uważam za ważny element związku uczeń-komputer-nauczyciel. Dostęp do danych jest szybki, obrazy ilustrujące obiekty lub procesy biologiczne łatwo dostępne a swoją jakością przewyższają te podręcznikowe, które z resztą nie są już najgorsze. Często też można odnależć w sieci gotowe animacje przedstawiające np. pracę stawu, proces replikacji DNA lub też transdukcji bakteryjnej - czego nigdy nie znajdziemy w podręczniku.

Konieczne jest jednak wprowadzenie kilku absolutnie podstawowych zasad pracy:

  • Wcześniejszego, precyzyjnego przygotowania takich zajęć przez nauczyciela - sprawdzenie zasobów internetowych, wybór najwłaściwszych, zapisanie adresów lub haseł, kółre uczeń będzie kolejno, w porządku logicznym odnajdywał w sieci.
     
  • Podanie uczniowi precyzyjnego planu jego samodzielnej pracy z komputerem, który zawiera kolejne punkty/pytania do opracowania/udzielenia odpowiedzi wraz z adresami stron lub też hasłami do odszukania i nazwę wyszukiwarki (osobiście najczęściej wykorzystują www.google.pl), z pomocą której mogą być one wyszukane. Plan taki powinien zawierać też wyraźnie sprecyzowane i zapisane ramy czasowe.
     
  • Czuwającego nad przebiegiem pracy, dyspozycyjnego nauczyciela, który potrafi rozwiązać podstawowe problemy związane z obsługą komputera np. odświeżyć stronę ...
     
  • Późniejszego omówienia zdobytych informacji i obejrzanych obrazów, wyjaśnienia wątpliwości itp. czyli podsumowania wykonanej pracy.

W trakcie tego typu zajęć uczeń nabywa lub utrwala wiele ważnych umiejętności np. utrzymywania dyscypliny czasowej, precyzyjnego i celowego wyszukiwania informacji/udzielania precyzyjnych, adekwatnych do stawianych pytań odpowiedzi, kojarzenia elementów obrazu z opisem, użytecznego posługiwania się językiem angielskim.

Materiały z sieci internetowej można też wykorzystywać na bieżąco, przy prowadzeniu zajęć metodą bardziej tradycyjną - np. jako ilustracje wykładu czy też pogadanki. W takiej sytuacji możemy posługiwać się projektorem multimedialnym (obraz na ekranie demonstruje nauczyciel) lub też zorganizować spotkanie z wykorzystaniem programu Netmeeting (obraz z komputera nauczyciela odbierają uczestnicy spotkania na własnych monitorach) albo też wykorzystują katalog publiczny, z którego uczeń samodzielnie (nie mylić z samowolnie !) pobiera pliki graficzne (wcześniej przygotowane przez nauczyciela) i otwiera je w miarę postępu lekcji.

Oczywiście zawsze można wykorzystać zasoby sieci do wykonania prezentacji multimedialnej w programie PowerPoint, która zawierać będzie podstawowe informacje oraz ilustracje do nich. Animacja elementów prezentacji może podnieść jej walory dydaktyczne jeżeli jest zgodna z logicznym przebiegiem opisywanych procesów.

Do wyżej opisanego sposobu współpracy ucznia z komputerem konieczna jest podstawowa znajomość języka angielskiego - naprawdę wartościowe, merytorycznie poprawne i ciekawe informatycznie ilustracje znaleźć można właściwie tylko na stronach anglojęzycznych.

Ażeby nie zanudzić sympatycznych i wrażliwych czytelników inne formy pracy ucznia z komputerem i nauczycielem przedstawię w kolejnym odcinku...

powrót